Żółty korektor rozświetlający pod oczy Delia [ Recenzja ]

Miło mi powitać Was w nowym roku 2017 ! Mam nadzieję, że udało Wam się dojść do siebie po długiej, sylwestrowej nocy J Dzisiejszy post chciałabym poświęcić korektorowi pod oczy firmy Delia Cosmetics FREE SKIN – Korektor pod oczy żółty – rozświetlający (Under eye concealer yellow brightening) .
korektor pod oczy delia do makijażu


Pierwszy raz widziałam go w drogerii Jaśmin . Kosztował ok 8 zł . Ponieważ do tej pory nie udało mi się jeszcze znaleźć idealnego produktu, który mogłabym stosować pod oczy, postanowiłam się nim bliżej zainteresować i sprawdzić jak zachowuje jego próbka na ręce. Korektor miał bardzo gęstą konsystencję – kojarzy mi się z pisakami do zdobienia ciast. Niewielka kropeczka wystarczyła by zakryć połowę dłoni. Mikro zmarszczki nie były podkreślone, wręcz przeciwnie, korektor dawał efekt gładkiej skóry.  To najbardziej mi się   w nim spodobało, ponieważ prawie wszystko podkreśla moje mini zmarszczki w okolicach oczu. Kolor jak sama nazwa wskazuje to bardzo jaśniutki żółty , który nadaje się idealnie na fioletowe cienie. 

Informacje od producenta

Perfekcyjna skóra bez niedoskonałości

·         Dokładnie tuszuje cienie pod oczami i inne niedoskonałości cery
·         Żółty kolor skutecznie kryje zasinienia i zaczerwienienia okolic oczu
·         Maskuje drobne zmarszczki i objawy zmęczenia
·         Ujędrnia i wygładza skórę
·         Może być stosowany również do rozświetlenia wybranych części twarzy: pod łukiem brwiowym, przy skrzydełkach nosa, nad górną wargą, na zagłębieniu podbródka
·         Naturalne wyciągi roślinne i kofeina poprawiają mikrocyrkulację i zmniejszają obrzęki
·         Ekstrakt z arniki działa przeciwzapalnie i przeciwobrzękowo, wzmacniając ściany naczyń krwionośnych i poprawiając krążenie krwi

Mineralny korektor o żółtym odcieniu na cienie pod oczami
Żółty odcień - maskuje cienie pod oczami i delikatnie rozświetla.
Ekstrakt z arniki - zmniejsza obrzęki dzięki czemu skóra pod oczami staje sie elastyczna i wygładzona.
Kofeina - działa napinająco i ujedrniająco na skórę oraz przywraca jej zdrowy koloryt, zmniejszając cienie pod oczami


Moja opinia na temat korektora Delia

Gdy zobaczyłam korektor kolejny raz w drogerii musiałam go kupić. Dawał przecież ładny efekt, cena była bardzo niska no i do tego takie ładne opakowanie – szkoda nie skorzystać :D
Przyszła kolej na pierwsze próby. Tak jak poprzednio – korektor jest bardzo wydajny, trzeba uważać, żeby nie przesadzić z ilością. Ładnie się rozprowadza, niestety nie daje już tak idealnego efektu gładkiej skóry jak poprzednio, gdy testowałam go na ręce. Jakieś pojedyncze „zmarszczunie” było widać.. Mam również wrażenie, że jest „suchy” . Trudno mi to określić, ale nie zostawia filmu na skórze dającego efekt nawilżonej skóry.

Kolor sprawdził się całkiem dobrze, rozświetlił przestrzeń pod okiem. Spróbowałam nałożyć go również na środkową część twarzy – czoło, nos, broda , niestety efekt jaki dawał to podkreślone suche skórki i ogólnie przesuszonej skóry ( być może jest to wina również mojej złej pielęgnacji twarzy i to że skóra faktycznie jest sucha w tych miejscach, ale inne kosmetyki nie podkreślają tego tak bardzo jak korekt rozświetlający Delia .
Rozświetlacz pod oczy utrzymał się dość długo na skórze, dzięki czemu cienie pod oczami nie były widoczne przez kilka godzin. Oczywiście wszystko zaczęło stopniowo znikać ze skóry, ale myślę, że 4-5 godzin przetrzymał w bardzo dobrym stanie.

Niestety po pierwszych dwóch aplikacjach, podczas kolejnego malowania się zobaczyłam, że skóra w miejscu nakładania produktu zaczęła się łuszczyć tak, jakby była mocno przesuszona. Podejrzewałam, że jest to wina kosmetyku  z Delii.

Innym razem próbowałam używać go również jako baza pod cienie i o ile jako baza sprawdził się dobrze, cienie trzymały się długo, nie rolowały się itp. to niestety i tu skóra zaczęła się delikatnie łuszczyć. W tym momencie jestem już pewna, że dzieje się to za sprawą tegoż właśnie korektora. Zastanawiam się tylko czy jest to kwestia faktycznego przesuszania skóry przez korektor ( w końcu nie używałam go non stop, zaledwie jeden czy dwa razy) czy może reakcji alergicznej na któryś ze składników, która objawia się w taki oto sposób.

Niestety, pomimo sporadycznego używania korektora Delia efekt suchej skóry nadal się utrzymuje ( jest widoczny po nałożeniu jakiegokolwiek kosmetyku w owe miejsca). Trochę mi go szkoda, bo miałam nadzieję, że za tak niską cenę będę miała korektor idealny na co dzień . Ale cóż zrobić. Muszę pozostać przy korektorze Eveline 04 light , którego używam codziennie od ok 4 lat.  Ma o wiele bardziej płynną konsytencję, nie przesusza skóry i również ma żółte tony, choć nie tak bardzo jak Dellia. Niestety jego trwałość nie jest zbyt dobra i po ok 2 h widać już powoli wyłaniające się spod korektora cienie.

Jeśli lubicie testować nowe, nieznane produkty myślę, że warto sprawdzić jak korektor zachowa się na Waszej skórze. Być może nie będzie takiej tragedii jak u mnie.

Ja w dalszym ciągu szukam korektora pod oczy, który usatysfakcjonuje mnie w 100% i liczę na to, że w końcu kiedyś go znajdę :D 

 Może możecie mi polecić coś co bardzo lubicie aplikować na cienie pod oczami ???? J
   




Beauty by ZaWula

Makijażem interesuję się od kilku lat. Uwielbiam malować siebie i innych. Ostatnimi czasy stałam się Aliholiczką, dlatego jeśli zastanawiasz się czy warto coś kupić, sprawdź czy nie opisałam już tego w którymś poście :)

2 komentarze:

  1. Cóż mi się trafiają z Delii i super kosmetyki i super buble.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co mozesz polecic a czego lepiej unikac ?

      Usuń

Dziękuję za komentarz! Jest mi bardzo miło, że zainteresowałam Cię tym postem. Daje mi to motywację do pisania kolejnych :)

Jeśli prowadzisz bloga zostaw po sobie ślad, chętnie poczytam to, co piszą inni :)