Olejowanie paznokci - czy faktycznie warto poświęcać na to czas?

Jakiś czas temu pisałam o marnej kondycji moich paznokci. Zanim doprowadziłam je do takiego stanu przez dłuższy używałam Removera do skórek z Sally Hansen, malowałam paznokcie hybrydami z Aliexpress, piłowałam blokiem płytkę paznokcia i w ramach pielęgnacji używałam odżywki 8w1 Eveline. Niestety. Szczegóły możecie przeczytać tutaj :  KLIK To było kiepskie połączenie. Byłam załamana wyglądem moich paznokci jak i tym co się z nimi dzieje. Postanowiłam więc spróbować kolej, metody pielęgnacji, która miałam nadzieje, pomoże mi przywrócić poprzedni stan płytki  - olejowanie paznokci. Czy warto było poświęcić czas i wygodę ? Czytajcie dalej......




Na pewien czas odstawiłam malowanie paznokci, po pierwsze chciałam dać im "odpocząć" i dać możliwość wchłaniania jak największej ilości olejków, a po drugie paznokcie były tak krótkie , że nie było czego malować :D.
Zaopatrzyłam się w zestaw odżywczo-leczniczy, tj. Olejek do ciała Wellness&Beauty dostępny w Rossmannie, olejek z drzewa herbacianego, który można dostać w każdej aptece za kilka złotych oraz rękawiczki bawełniane, które miały za zadanie chronić wszystko w pobliżu przed tłustym zabrudzeniem i dodatkowo w jakimś stopniu podnosiły temperaturę, dzięki czemu olejki lepiej się wchłaniały. 
Fajnym rozwiązaniem, na które wpadłam dopiero potem jest założenie na posmarowane ręce rękawiczek foliowych, które jeszcze bardziej kumulują ciepło, dzięki czemu wchłanianie było jeszcze lepsze, a do tego miałam pewność, że większość zostanie na i w rękach, a nie w bawełnianej rękawiczce :) 
(Zdjęcie pochodzi ze strony apteki Olmed.)

W jaki sposób wykonać olejowanie?
Jestem osobą leniwą , nie lubię tracić czasu na takie rzeczy, więc robiłam to w bardzo szybki sposób, bez wdawania się w szczegóły - na dłoń wyciskałam 2-3 pompki olejku Wellness&Beauty, wmasowywałam w całe dłonie aż do nadgarstków, a następnie wkraplałam olejek herbaciany na opuszki palców, po czym tarłam opuszki jednej ręki o opuszki drugiej, wierząc, że olejek dotrze również pod paznokieć;) Następnie zakładałam rękawiczki i mogłam iść spokojnie spać, korzystać z laptopa , podczas gdy moje paznokcie się regenerowały.

Przejdźmy do opisu plusów i minusów tejże kuracji :

PLUSY:

+ Olejek z drzewa herbacianego uratował moje paznokcie przed (zdiagnozowaną internetowo:P) Onycholizą. Wystarczyło ok 3-4 dni używania olejku i po bólu i innych objawach. 
+ Olejek do masażu wzmocnił paznokcie i przyśpieszył ich wzrost
+ Paznokcie zrobiły się tak mocne, że po raz pierwszy udało mi się mieć tak długi przyrost.:D
+ Skończył się problem ze skórkami - magicznie same zniknęły :)
+ Ładny zapach Olejku Wellness&Beauty

MINUSY

- Nieprzyjemny zapach olejku herbacianego. 
- najlepsze efekty widać przy stosowaniu co najmniej raz dziennie. Przy moim lenistwie jest to minus, ale takim samym minusem jest np. to , że codziennie po kąpieli powinno smarować się balsamem:)

Po ok 5 dniach, gdy paznokcie zaczęły odrastać, powróciłam do ich malowania lakierami hybrydowymi z Aliexpress. Pielęgnację przeprowadzałam w dalszym ciągu tak samo, paznokcie rosły i rosły , więcej już się nie łamały. Pomijając oczywiście sytuacje, gdzie w coś np. mocno uderzyłam lub ogólnie prosiłam się uszkodzenie płytki :)


Czas na zdjęcia:

Zdjęcia przed kuracją :


Zdjęcia po :





Mam nadzieję, że zachęciłam Was w jakimś stopniu do dbania o dłonie. Uważam, że jest do szczególnie potrzebne, gdy używamy lakierów hybrydowych, ponieważ przed nakładaniem hybryd odtłuszczamy płytkę , po zdjęciu matujemy , znów odtłuszczamy, a paznokcie potrzebują natłuszczenia, nawilżenia! Inaczej będą kruche, będą się łamać i nie będą dobrze wyglądać. 

Beauty by ZaWula

Makijażem interesuję się od kilku lat. Uwielbiam malować siebie i innych. Ostatnimi czasy stałam się Aliholiczką, dlatego jeśli zastanawiasz się czy warto coś kupić, sprawdź czy nie opisałam już tego w którymś poście :)

7 komentarzy:

  1. No i padłam ... też używam olejków (z Rossa i innych) do łapek ale u Ciebie efekt powala *_* koniecznie muszę sobie kupić rękawiczki i olejek herbaciany :) Już wpisuję na listę zakupów !! dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja olejku herbacianego używałam tylko w kryzysowej sytuacji leczniczo, więc nie miał u mnie wpływu na wzrost paznokci :)

      Usuń
  2. Ile trwała pełna metamorfoza? Od zdjęcia przed do zdjęcia po?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc nie zwróciłam uwagi, oprócz tego po każdym zdejmowaniu koloru spiłowywałam paznokcie drogę z długości, więc nie mogę podać miarodajnego okresu, nie wiem jak szybko urosłyby , gdybym nie piłowała ich w ogóle. Pomijając te aspekty, myślę, że zeszło mi się ok 1,5 miesiąca, ale tak jak mówię, nie patrzyłam na daty :)

      Usuń
  3. Świetne rzeczy ;) Fajna ta stronka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzadko zdarza sie, zebym cos komentowala, ale nie moge sie powstrzymac. Super opisane olejowanie, plusy i minusy ladnie usystematyzowane i dodane mnoooooostwo nadziei, ze i moje paskudnki po nieumiejetnie zdjetej hybrydzie uda sie uratowac.
    Gratuluje pieknego efektu i dzieki za ten post!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że mogłam pomóc :) Powodzenia!

      Usuń

Dziękuję za komentarz! Jest mi bardzo miło, że zainteresowałam Cię tym postem. Daje mi to motywację do pisania kolejnych :)

Jeśli prowadzisz bloga zostaw po sobie ślad, chętnie poczytam to, co piszą inni :)