Bioderma Atoderm Nutritive - czy faktycznie działa?

    Witam was po długiej przerwie, tak jak wam już kiedyś pisałam, przez nową pracę musiałam zawiesić prowadzenie bloga, ale zaczęło mi trochę tego brakować. Pisania postów, czytania waszych komentarzy, opinii, rad.
    Pomyślałam, że dobrym tematem, aby wrócić do pisania, będzie krem firmy Bioderma z serii Atoderm - Creme nourrissante (Nourishing cream). Nazwa wskazuje na to, iż jest to seria dla skóry atopowej, ja natomiast takich problemów nie mam, natomiast często zdarza mi się mieć problemy z bardzo suchą skórą.
 Czy na prawdę warto zwrócić na niego uwagę?

Opis producenta: Bioderma Atoderm Nutritive Odżywczy krem do skóry suchej i osłabionej 40 ml.Pora stosowania na dzień i na noc
Typ skóry:sucha
Działanie odbudowujące,odżywcze,wygładzające.
     Zacznijmy od opakowania - 40 ml w zakręcanej tubce . Ładny design, wygląd typowo dermokosmetykowy ( przepraszam za moje słowotwórstwo ;) ). Myślę że  tubka jest bardzo fajnym poręcznym pomysłem, jedyne co mogłabym zmienić, to "zatrzaskowe" zamknięcie zamiast odkręcanego, dzięki któremu nie kombinujemy z zamykaniem tubki, po wyciśnięciu kremu na rękę.
Plusem takie opakowania jest to, że można go wrzucić do torebki i zabrać ze sobą. Minusem jest za to to, że będzie nam trudno wycisnąć końcówkę kremu i nie obejdzie się bez rozcinania.
   Może teraz konsystencja - Jest dość gęsty, coś w rodzaju kremu nivea SOFT, nie ma praktycznie zapachu, tak więc nie powinniśmy się martwić, jeśli zdarza nam się mieć alergie na składniki dające zapach kosmetykowi. Wracając do konsystencji - mimo, iż konsystencja jest gęsta, bardzo szybko po posmarowaniu skóry, okluzja znika, nawilżając skórę bardzo bardzo długo.


(zdjęcia z internetu)



     Ja używałam tego kremu w zimie, na bardzo suche usta -efekt był natychmiastowy, usta przez kilka godzin zostawały nawilżone.
Oprócz tego miałam również problem przez kilka miesięcy z małą powierzchnią skóry, gdzie naskórek jakby nie miał dostarczanych składników natłuszczających i nawilżających, przez co nie był połączony z głębszymi warstwami skóry. Używałam różnych maści aptecznych, kremów nawilżających, aby w tym miejscu skóra się nie "łuszczyła" , ale niestety wszystko dawało efekt tylko na 20-30 min.
Ten krem utrzymywał nawilżenie nawet do kilku godzin, mimo iż okluzja już dawno zniknęła.

Jak z wydajnością? Wydaje mi się że jest ok, ponieważ używam tego kremu już od kilku miesięcy (+- 7), a jeszcze trochę mi go zostało. Wg etykietki jest on do skóry szyi i twarzy, ale akurat ja w tych miejscach nie miałam potrzeby go używać.

Cena w przedziale 35-55 zł , zależnie czy kupujemy przez internet , czy w sklepie stacjonarnym.

Podsumowanie

+ opakowanie świetnie nadające się do torebki
+ szybko się wchłania
+ nawilża przez wiele godzin
+ wydajność (aby posmarować ręce wystarczyła mi ilość wielkości dużego ziarenka grochu)

+/- cena - dla mnie krem w cenie ok 40-50 zł za 40 ml to dużo, ale z drugiej strony starcza na długo, no                 i działa

Ogólnie polecam, jeśli mamy duży problem z utrzymaniem nawilżenia skóry. Na letnie dni, kiedy kąpiemy się w morzu, jeziorach, idealnie nawilży nam przesuszone od wody dłonie czy np. łydki ;)





Beauty by ZaWula

Makijażem interesuję się od kilku lat. Uwielbiam malować siebie i innych. Ostatnimi czasy stałam się Aliholiczką, dlatego jeśli zastanawiasz się czy warto coś kupić, sprawdź czy nie opisałam już tego w którymś poście :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz! Jest mi bardzo miło, że zainteresowałam Cię tym postem. Daje mi to motywację do pisania kolejnych :)

Jeśli prowadzisz bloga zostaw po sobie ślad, chętnie poczytam to, co piszą inni :)