Tołpa vs. BeBeauty - Płyny micelarne

Jak już pewnie słyszałyście, płyny te są produkowane przez ten sam koncern - Torf Corporation .
Ale czy faktycznie są identyczne...?





Płyn Micelarny Tołpy jest to produkt z serii dermokosmetyków Dermo face,physio. Regularna cena to ok 29zł , podczas promocji można go dostać za 10-15 zł . Swoją popularność zdobył właśnie podczas trwania promocji , gdzie kosztował ok 10 zł . Wiadomo, Dermokosmetyk, tak duża promocja, trzeba spróbować!
I w ten sposób wiele osób zakochało się w nim. Moim zdaniem również jest świetny - nie podrażnia skóry, usuwa makijaż, można go stosować również do oczyszczania skóry w okół oczu. Ja posiadam skórę mieszaną (strefa T) i jestem z niego zadowolona. Jeśli chodzi o zapach również bardzo mi się podoba - kremowy? Mi kojarzy się z kremowym zapachem piany, podczas relaksującej kąpieli ;) Jest dla mnie bardzo uzależniający, mogłabym go wąchać i wąchać....:)  Zapach jest dla mnie ważny, więc za to również dałabym mu dużego plusa. Jeśli chodzi o aplikację, jest ona bardzo wygodna, wystarczy nam jedna ręka, a nawet jeden palec, którym naciskamy nakrętkę aby otworzyć wieczko.
Poniżej przedstawiam wam skład INCI Tołpy :


Oraz skład INCI BeBeauty : 



A teraz coś o BeBeauty:

Jak widzicie na zdjęciach powyżej, składy są niemal identyczne, różnią się ew. minimalnie stężeniami niektórych składników. Z tego co zauważyłam, zawiera również dodatkowy składnik, lub również w większym stężeniu Malva flower extract - który ma działanie wygładzające skórę. Cena płynu to chyba 4,45zł jeżeli się nie mylę, na pewno poniżej 5 zł.  Tutaj zapach już jest inny niż w Tołpie - delikatnie intensywniejszy, aczkolwiek też bardzo przyjemny , kwiatowy . Jeśli chodzi o aplikację, wygląda ona tak samo jak w przypadku pierwszego płynu. Moim zdaniem zmywa makijaż tak samo dobrze, nie podrażnia skóry, czuję natomiast że jest bardziej ściągnięta ( w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Płyn mogę wam również polecić, jeśli nie zależy wam na marce, a na dobrym działaniu kosmetyku, to to jest coś dla was;)
Taki nie pozorny, stojący na Biedronkowej półce za ok 4 zł, a ma taką moc:)

Używałyście któregoś z nich? A może obu? Jesteście z nich zadowolone?
Pozdrawiam!

Beauty by ZaWula

Makijażem interesuję się od kilku lat. Uwielbiam malować siebie i innych. Ostatnimi czasy stałam się Aliholiczką, dlatego jeśli zastanawiasz się czy warto coś kupić, sprawdź czy nie opisałam już tego w którymś poście :)

7 komentarzy:

  1. ja wychodzę z założenia, że skoro różnica w cenie jest tak znacząca, to i jakość składników musi się też różnić, w końcu nieopłacalnym byłoby dawać to samo i sprzedawać w dwóch skrajnie różnych cenach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo trzeba również zapłacić za markę;) Nie mówię oczywiście że tak musi być i w tym przypadku, ale często tak jest. A druga rzecz, która nasuwa mi się na myśl, to głównie widzę płyny z Tołpy właśnie w promocyjnych cenach ok 15 zł co też świadczy o tym, że jednak ich produkcja nie musiała kosztować wiele :) Ale to jest tylko moje zdanie:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. To nie do końca tak jest, bo sklepy mają swoją marżę, czasami wynosi ona prawie drugie tyle ceny, za którą produkt został zakupiony w hurtowni/u producenta, więc to nie problem obniżyć cenę, żeby zrobić promocję, a i tak na tym zarobić :)
      Pozdrawiam :D

      Usuń
  2. Miałam ten z Biedronki ale szczypał mi i podrażniał okolice oczu niestety

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie te płyny są podobne ale nie takie same, mają nawet inny zapach.
    Lubię te produkty, lubię też płyn micelarny tołpy z serii Planet of Nature - 3 "taki sam" :D

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja tam bardzo lubię produkty Be Beauty ;) chociaz w sumie płynu nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie zwróciłam uwagi na inne produkty, ciekawa jestem skąd pochodzą np kremy do twarzy i żel do mycia twarzy.

      Usuń

Dziękuję za komentarz! Jest mi bardzo miło, że zainteresowałam Cię tym postem. Daje mi to motywację do pisania kolejnych :)

Jeśli prowadzisz bloga zostaw po sobie ślad, chętnie poczytam to, co piszą inni :)