A po świętach....

Jak to się mówi, święta święta i po świętach... Jak wam minęły? U mnie było bardzo ciężko, dwa razy Wigilia, dwa razy pierwszy dzień świąt, ruszać się nie mogę do tej pory:) Lodówka wciąż pełna, wystarczyłoby na kolejne dwie kolacje. Coś mi się wydaje, że zbędne kilogramy, których było już za dużo przed świętami, będę zrzucać przez najbliższe dwa lata:D
Drugi dzień świąt jest dla mnie dniem odpoczynku, praktycznie cały dzień nic nie robiłam, tylko leniuchowanie! W między czasie udało mi się coś zmajstrować na twarzy i uwiecznić za pomocą mojej cudownej nowej lampy, którą cały czas uczę się obsługiwać.
Próbowałam wykombinować coś niecodziennego, ponieważ lubię makijaże fashion ;)
Jakiś mega szalony nie wyszedł, cały czas się uczę i chciałabym dążyć do pięknych fashion makijaży , które wychodzą o wiele dalej po za oko, być może kiedyś się uda.
Ten kolory kojarzą mi się z jakimś ptakiem, ale zupełnie nie wiem z jakim, może wy wiecie?:P
Cienie pochodzą z mojej świątecznej paletki Glazel Visage którą pokazywałam wam jakiś czas temu, niebieska kredka firmy Misslyn.

Czy wy też macie taki problem, że aparat trochę zniekształca wam waszą pracę?
A może to moje oko w lustrze przekłamuje efekt? W lustrze widzę np. cień wychodzący wysoko nad ruchomą powiekę z dobrze roztartą granicą, natomiast  na zdjęciu widzę albo cień kończący się na ruchomej powiece, albo wychodzi na nieruchomą ale jest mocno odcięty od niepomalowanej części.







Beauty by ZaWula

Makijażem interesuję się od kilku lat. Uwielbiam malować siebie i innych. Ostatnimi czasy stałam się Aliholiczką, dlatego jeśli zastanawiasz się czy warto coś kupić, sprawdź czy nie opisałam już tego w którymś poście :)

2 komentarze:

  1. bardzo mi się podoba :-) w dobrym kierunku :-) ja też mam taki problem, że w lustrze jednak widzę trochę co innego ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam taki problem :)) W lustrze zawsze wygląda inaczej :)) Ale makijaż i tak jest śliczny :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Jest mi bardzo miło, że zainteresowałam Cię tym postem. Daje mi to motywację do pisania kolejnych :)

Jeśli prowadzisz bloga zostaw po sobie ślad, chętnie poczytam to, co piszą inni :)